2020-07-07
Z wiekiem nabyłam bezcennej umiejętności cieszenia się chwilą
Potrafię wszystko rzucić (w dosłownym tego słowa znaczeniu
) żeby na przykład wykorzystać 2 godziny słonecznej kąpieli przed nadchodzącą burzą i kolejnymi ulewami tylko po to, żeby popływać z Młodszakiem w jeziorze. A że tych słonecznych chwil jest bardzo mało tego lata tym bardziej jestem dumna z własnej produkcji witaminy D
pomijam całkowicie fakt 40 minutowego powrotu w ulewnym deszczu 
I choć przez takie podejście do życia gospodyni ze mnie marna a w domu bałagan jest już członkiem rodziny
to chwila kiedy mój niespełna pięciolatek przed snem rzuca mi się na szyję ze słowami „mamusiu to był cudowny dzień!” utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że warto żyć według zegara słonecznego, który niekoniecznie pokrywa się z czasem wschodnioeuropejskim 
Uwielbiam ujęcia, które pachną latem, radością i lodami
czujecie to?

