2021-05-30
Stanęłam niedawno przed zleceniem, które wykracza daleko poza mój target… Otóż modelem nie była ani zjawiskowa przyszła mama… ani słodziutki noworodek… ani rozkoszne niemowlę… ani rozczulający mały urwisek… Głównym bohaterem sesji były bowiem WŁOSY… a na drugim planie ich wyjątkowa posiadaczka…
Wszak, żeby się rozwijać należy wyjść ze swojej strefy komfortu więc rzuciłam się na głęboką wodę…
zatem poczyniłam sesję do konkursu fryzjerskiego, której to zleceniodawcą był najlepszy fryzjer jakiego znam ever!
Oklaski nalezą się jak najbardziej fryzjerowi, może trochę dla mnie
ale zdecydowanie najbardziej modelce, która dała sobie ściąć włosy, poddać je wielogodzinnym zabiegom zmiany koloru a na koniec malowaniu, ustawianiu, obracaniu, niestabilnym staniu na gigantycznych szpilkach i to wszystko patrząc spod osłony różu…
Kasia jesteś moją bohaterką 






