Różnice są ważniejsze niż przypuszczamy…
Jak twierdzą niektórzy znawcy psychologii związków międzyludzkich -> przeciwieństwa przyciągają się jak bieguny magnesu.
Podobno własnie to różnice pomiędzy rodzicami (oczywiście mam tu na myśli cechy charakteru a nie wyglądu ; ) ) dają dziecku solidne fundamenty ich osobowości. Zatem im rodzice bardziej różnią się od siebie tym paradoksalnie lepiej dla ich potomstwa : )
Tata Igora to człowiek zrównoważony emocjonalnie – taki, w którego towarzystwie uwielbia się przebywać, bo Jego wewnętrzny spokój udziela się wszystkim wokół. Mama natomiast to podobno wulkan emocji ; )
To intrygująca myśl… jaki będzie ten maluszek…
Mi zdecydowanie bliżej do włoskiej natury mamy :* choć o dziwo Ona sama wybrała wersję „grzecznego synusia” ; )
a Wam, które wcielenie Igorka bardziej przypadło do gustu hmm?







