Kolorem przewodnim tej sesji była szarość. W tym ujęciu ociepliłam scenerię jasnym drewnem. Ja chciałam owieczkę, natomiast mama małej modelki króliczka… Za to obie zgodnie chciałyśmy tiul :] Mini pokoik wyszedł przytulnie i dziewczęco (pomimo braku różów 😉 ).










