Igor przyjechał do mnie ze swoją mamą na mini sesję wielkanocną. Wiedziałam, że ma tylko 5 miesięcy więc dostosowałam scenerię dla potrzeb niesiedzącego dziecka.
Mój mały model okazał się być nad wyraz drobnym chłopczykiem i to nawet jak na swój niski wiek. Nie wykazywał najmniejszych oznak zainteresowania siedzeniem a pozycje półsiedzące z podparciem wywoływały Jego stanowczy sprzeciw.
Dzieci jednak nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać…
Po wykonaniu kilku świątecznych i nieświątecznych ujęć na brzuszku i pleckach mama Igorka spytała czy mam może wiaderko, bo Igor jest kąpany w specjalnym wiadrze do kąpania i bardzo to lubi.
Jak tylko wsadziłyśmy Go do wiadra poczuł się jak ryba w wodzie…
Siedział sam… Oglądał wiaderko z każdej strony… kosztował go… śmiał się i gaworzył…
Gdybym tego nie zobaczyła na własne oczy w życiu bym nie uwierzyła!
Zainteresował mnie ten temat i postanowiłam go zgłębić.
Wiaderka do kąpania mają specjalnie wyprofilowane, półkoliste dno. Dziecko kąpiąc się przyjmuje pozycję embrionalną dzięki czemu czuje się jak w łonie matki. Jest to dla niego zatem znana można by rzec naturalna pozycja z okresu ciąży. Jest mu przytulnie, ciepło i bezpiecznie przez co jest spokojniejsze.
Znacie sytuacje kąpieli noworodka w wanience? Większość dzieci płacze wniebogłosy przy pierwszych próbach zanurzenia w wodzie… łapią się czegokolwiek lub wyrzucają rączki do góry (odruch Moro)…
Co myślicie?
Spójrzcie sami…


sesja niemowlęca – Igorek
