Wiecie… fotografia dziecięca jest moją pasją od 18-stu lat… kiedy to zaprosiłam na świat mojego pierwszego syna…
Ci, którzy kiedykolwiek stanęli przed moim obiektywem lub obserwowali mnie z boku podczas fotografowania wiedzą, że w zrobienie każdego zdjęcia wkładam całe swoje serce…
wiem… wierzę, że to jest właśnie to co mnie wyróżnia… co sprawia, że mam coś do powiedzenia…
ponadto uwielbiam dzieci i one to czują…
Dzięki swojej pasji poznaję bardzo dużo ludzi… każde dziecko wywołuje we mnie emocje… a każda sesja odciska w mojej fotograficznej świadomości, baa na moim pojmowaniu i postrzeganiu samych dzieci swój trwały ślad…
Dzisiejszy post dedykuję rodzicom Katii… 8 miesięcy temu wybrali mnie na autorkę sesji fotograficznej ich cudownej córeczki a teraz, pomimo konieczności pokonania blisko 200km, przyjechali na sesję świąteczną…
Kochani jestem zaszczycona… dumna… i wzruszona zarazem… bardzo Wam dziękuję za te emocje…
Ze szczególną dedykacją dla Was także ujęcia, których co prawda nie wybraliście… a które, moim skromnym zdaniem, są absolutnie warte tego, żebyście je mieli…



