2017-12-22
Zamierzałam w okresie przedświątecznym wystawiać moje cotygodniowe posty indywidualnie dla każdego uczestnika moich sesji świątecznych… Chciałam, żebyście wszyscy razem i każdy z osobna poczuli się zupełnie wyjątkowo…
Już wiem, że to niestety niewykonalne… sesji było tak dużo… i naprawdę każda była wyjątkowa…
Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom!
Przepraszam tych, którym odmówiłam z powodu braku wolnych terminów i tych, którzy jeszcze czekają na swoje zdjęcia… zapewniam, że wyślę… jeszcze nie wiem kiedy… ale wyślę!
Moja lepsza druga połówka zakupiła choinkę, której jeszcze nawet nie widziałam… a kiedy już na nią popatrzę to doprawdy nie wiem kiedy ubiorę… wszyscy krzątają się po domach ścierając kurz tu i ówdzie a my nawet zakupów spożywczych nie mamy zrobionych… a jak już zrobimy to naprawdę nie wiem kiedy zamienimy je w dania… porządnie posprzątać na bank nie zdążymy, ale jak twierdzi mój luby „Pan Jezus przyszedł na świat w stajence…”
Notabene spotkałam dziś kuzynkę, która oznajmiła mi, że ma już wszystko gotowe…
Mam nadzieję, że w przedświątecznej bieganinie zajrzycie tu choć na chwilkę…
Dziś Filipek…
Na pierwszy rzut oka wygląda na łobuziaka ale musicie wiedzieć, że Filip obdarzony jest bardzo wrażliwą naturą… i dobrze… Drodzy rodzice – pielęgnujcie tą Jego wrażliwość… to ogromny dar!

