Kochani jutro Mikołajki… ostatni dzwonek, żeby przygotować naszym pociechom wyjątkowe niespodzianki…
Co planujecie hmm? podzielcie się proszę pomysłami.
W moim rodzinnym domu Mikołaj przychodził w nocy i kładł każdemu z nas prezent na łóżko. Pamiętam jak bardzo starałam się nie zasnąć, żeby go zobaczyć i udało mi się tylko raz… ale byłam już wtedy w liceum ; ) a widok mamy skradającej się na palcach – bezcenny…
Z kolei w domu rodzinnym mojego męża Mikołaj przychodził osobiście (w czerwonym stroju i workiem z prezentami zarzuconym na plecach)… niejednokrotnie w towarzystwie anioła i diabła ; )
Jako, że obie tradycje są wyjątkowe i chcemy je kontynuować nasz Młodszak ma wyjątkowe szczęście… : ] a Jego starsi bracia znajdą prezenty w nogach łóżka ; )

