2019-12-12

Co roku obiecuję sobie, że do kolejnych Świąt lepiej się przygotuję… że wcześniej przestanę pracować… że wysprzątam dom tak, że będzie lśnił wewnątrz i błyszczał na zewnątrz… że upiekę stosy ciasteczek i ciast… że przygotuję 12 dań… że pięknie się wyszukuję… umaluję… uczeszę… że będzie wzorowo…

I co?

I co roku tuż przed Świętami dochodzę do wniosku, że uwielbiam robić Wam pamiątki świąteczne 😊 że cieszy mnie każda uśmiechnięta buzia, która w mojej oprawie być może będzie prezentem dla dziadków… że kończę retusze na dzień przed Wigilią i Święta spędzamy w chaosie… na prędze tuszując przed rodziną bałagan… jedząc ciepłe ciasto… a 12 Wigilijnych potraw stanowią też owoce tj. mandarynki czy jabłka liczone każde osobno ofkors 😉 a mój świąteczny image, delikatnie mówiąc, pozostawia wiele do życzenia 😏
i takie właśnie Święta lubię najbardziej! kiedy mój ukochany mąż stwierdza, że jest idealnie… 😘