2019-01-28

Za każdym razem powtarzam rodzicom, żeby cieszyli się z tego co udało się podczas sesji zrobić… i żeby wyrzucili z pamięci ujęcia czy ułożenia, na które ich pociecha nie zareagowała pozytywnie.

To była jedna z trudniejszych sesji w mojej karierze. Małemu modelowi dokuczał tego dnia brzuszek. Podczas sesji było zatem znacznie więcej przytulania, masowania i chwil bliskości, których maleństwo bardziej potrzebowało, niż  samych zdjęć.

Dlatego, nie tylko rodzice, ale i ja odczuwam niezmierną radość patrząc na te ujęcia. Są po prostu prześliczne!