Mamie Gabrysi bardzo spodobała się moja tegoroczna sceneria mini sesji mikołajkowych i bardzo chciała mieć zdjęcia swojej 5-cio miesięcznej córeczki na Jej tle…
Zwróćcie proszę uwagę, że z uwagi na niewielkie rozmiary małej modelki dużego renifera zastąpiłam dwoma mniejszymi ; )
Jak to nieraz bywa… pragnienia mamy otarły się o bunt dziecka… Gabrysia nie potrafi jeszcze siedzieć a pozycja półsiedząca z podparciem, w której trzeba utrzymać na chwilkę samodzielnie główkę była dla Niej nie lada wyzwaniem… Gabi była bardzo dzielna czym zrobiła swojej mamie ogromną przyjemność…
Ponieważ nie pozwoliła się położyć na brzuszek dałam Jej pobaraszkować z bombkami na pleckach… dopiero tak dziecko się otworzyło… i zaczęła się prawdziwa zabawa.
Zawsze powtarzam, że cierpliwość się opłaca! wysłuchałam opowieści, że „a gu” i „a gie”… i zostałam obdarowana mnóstwem uśmiechów.
Ta sesja wymagała ode mnie niezłomnej wiary… cierpliwości… i elastyczności… a efekty są tego warte!
z mini sesji zrobiło się 15 doskonałych ujęć : ]
spójrzcie sami na nie które z nich…



