2018-04-19

Dzisiaj spędziłam bardzo sympatycznie czas… a mianowicie towarzyszyłam M w poszukiwaniu elementów wyprawki dla córeczki, która już całkiem niedługo przyjdzie na świat…

Większość z Was pewnie zna to uczucie podekscytowania graniczącego z przyjemnością, które towarzyszy kupowaniu tych wszystkich rozkosznych przydasi…

Przyszła matka pierwsze nakupuje… potem wszystko starannie upierze… uprasuje… wyjmuje co chwilę z szafy… żeby się napatrzeć… uśmiechając się do każdego ubranka z osobna…

a potem…

gdy dziecko już jest na świecie to najsłodsze jest bez tych wszystkich starannie dobranych fatałaszków…