Nie samymi Świętami człowiek/fotograf żyje…
W zeszłym tygodniu na przykład miałam dwie wzruszające sesje noworodkowe i przesłodki roczek…
I właśnie o tym roczku dzisiaj… bo obiecałam… że jeszcze przed Świętami część wybranych zdjęć wystawię… i słowa dotrzymuję : ]
Andrzejek jest małym miłośnikiem słodkości ; ) notabene w tej kwestii absolutnie rozumiemy się bez słów! Roczek skończył w pierwszej połowie grudnia więc okazja na sesję wyśmienita! a sceneria mogła być tylko jedna…
Intuicja nie dała mi tego dnia spać – sesja zaplanowana była na 9-tą. Wstałam zatem jeszcze wcześniej niż zwykle i witając świt pognałam do sklepu po małe „co nieco”. Wiecie jak to mówią… przez żołądek do serca ; )
Suma sumarum okazało się, że i bez przekupstwa nasz mały solenizant swobodnie czuł się na planie zdjęciowym. Słodkości dostał zatem w nagrodę za piękne pozowanie : ]
Delektował się swoim „mniam mniam” i powstała najsłodsza pamiątka ever…


