Magiczny czas dzieciństwa…

Magiczny czas dzieciństwa…

2017-11-23
Magia świątecznych sesji w moim studiu trwa 😊
 
Dla większości moich małych modeli to będą pierwsze Święta w życiu… dla ich rodziców i dziadków będą dzięki temu zupełnie wyjątkowe…
 
Dla mnie to cudowny czas kiedy dzieci wierzą, że Święty Mikołaj nie jest tyko postacią z bajek… 🎅
 
 
 

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

2017-11-16

Moja perspektywa nie uległa zmianie natomiast to, co dane mi było doświadczyć tak…

Nie tak dawno temu fotografowałam Oliwię będącą wówczas z drugiej strony brzucha Jej mamy… …

Teraz siedzi przede mną… jest tu… odczuwam Jej obecność… uśmiecha się…

 

Jej sesja świąteczna jest subtelna… dziewczęca… śliczna…

 

Zastanawiam się jak świat mógł wcześniej istnieć bez Niej…

Życie jest darem!

sesja świąteczna – Oliwia

 

Urodzona pod szczęśliwą gwiazdą…

2017-11-09

Maja jest prawdziwą szczęściarą…

i to nie dlatego, że ma fajnych rodziców – choć faktycznie ma

i nie dlatego, że ma wspaniałego starszego brata, który nic a nic nie jest o Nią zazdrosny… słodziak! Notabene przewidując ich burzliwy okres dojrzewania mam wrażenie, graniczące z pewnością, że będą ze sobą trzymać sztamę przeciwko tym samym rodzicom, którzy jednak wtedy nie będą im się już wydawali tacy fajni  ; )

to też bynajmniej nie dlatego, że jest prześliczna – choć niewątpliwie jest…

Maja miała szczęście urodzić się tego samego dnia miesiąca co jej dziadek, który jest jednym z najlepszych i najciekawszych ludzi jakich w życiu poznałam… i ogromnie za Nim tęsknię…

Majeczko wierzę, że to nie jest przypadek… Masz wyjątkowego anioła stróża : ) Bądź w życiu szczęśliwa!

życzę Ci tego z całego serca…

ciocia D’

„Z dobrego gniazda dzieci dobre”…

2017-11-02

Gdy dzieci są małe trzeba dać im solidne korzenie…  jednak kiedy już dorosną podarujmy im skrzydła by mogły opuścić rodzinne gniazdo i nauczyły się latać…

sesja noworodkowa – Iga

 

Mini sesje świąteczne

2017-10-26
Generalnie hołduję zasadzie, że „mniej znaczy więcej”…
 
Jednakowoż nie w Święta!
W Święta więcej znaczy więcej… w każdej sferze mojego życia…
po prostu…
 
SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MINI SESJE ŚWIĄTECZNE 🎄
4 zdjęcia za 100zł

Marzenia się spełniają…

2017-10-19
Kilka lat temu poczyniłam osobistą bucket list…
 
Punkt 7 brzmi „zachwycić się”
ale wiecie… nie tak po prostu… tylko tak, żeby dech zaparło w piersiach…
 
tadaammm ODHACZONE ☺️
otóż poznałam najdrobniejszą istotkę, jaką kiedykolwiek w życiu widziałam i trzymałam we własnych rękach… 😍
 
Ta prześliczna kruszynka w dniu sesji ważyła niecałe 2800g…

 

Bezsenność…

2017-10-12

Jeśli będziecie mieć kiedykolwiek problemy z zaśnięciem nie liczcie owiec! Zdaniem naukowców z Oxford Univeristy liczenie owiec jest czynnością zbyt mało absorbującą by odwrócić uwagę od codziennych trosk, które to często bywają przyczyną kłopotów z zaśnięciem…

Żeby „smacznie” zasnąć znacznie lepiej owcę przytulić…

Podobno problemy z zasypianiem i bezsennością rozwiązuje też kwiat wrzosu – działa na ludzi uspokajająco…

Celtowie uważali ponadto, że wrzos włożony pod poduszkę sprowadza prorocze sny…

Zatem ciekawe jakie wizje wywołały ten błogostan hmm…

 

DZIEŃ CHŁOPAKA

2017-09-30
W dniu chłopaka pragnę wszystkim (tym jeszcze zupełnie malutkim oraz tym już całkiem dorosłym) mężczyznom życzyć wiele radości 😊
 
Ze szczególną dedykacją dla Michała 😘 Ma tylko 9 lat a całkowicie zawrócił mi w głowie 😍
Za jakieś 6 lat przewiduję pogrom wśród Jego koleżanek 😏 a trup na licealnych korytarzach będzie się siał gęsto, bo szczęśliwie urodę i charyzmę Michał odziedziczył po rodzicach…😉
 
Poznałam Go jako starszego brata mojej małej modelki. Powiem Wam, że taki brat to prawdziwy skarb…
 
Notabene ciekawa jestem kto z Was ma starszego brata i jakiej natury są Wasze (że się tak wyrażę) stosunki 😉
Ja mam brata. I owszem. Jest ode mnie 9 lat starszy. Jak byłam mała był dla mnie wzorem… idolem… encyklopedią wiedzy o świecie… Myślałam, że mnie uwielbia…
bo się ze mną bawił… nauczył obsługi zegarka… pływać… jeździć na nartach… pomagał w lekcjach… zabierał na spacery ze swoimi „koleżankami”… raz nawet, w wieku podstawówkowym, byłam na licealnej dyskotece😉  ciągnął mnie ze sobą na basen… na poranne bieganie…  i na rekreacyjne wyprawy rowerowe z Bielska do Międzybrodzia (przez Przegibek) – On na kolarce… ja na składaku bez przerzutek… wkładał pod zimny prysznic dla zahartowania ciała… i wykradał z kolonii, żeby obejrzeć „Wielki Błękit”…  testował na mnie swoje kulinarne pierwsze kroki… i powiedział skąd się biorą dzieci…
Wiecie jak to jest… punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… po latach dowiedziałam się, że musiał niańczyć młodszą siostrę i omijały Go najlepsze imprezy 😉
Michał mam nadzieję, że będziesz dumnym starszym bratem gdyż Nadusia Cię uwielbia!

magia…

2017-09-27

Ta młoda dama w dniu sesji miała zaledwie 5 miesięcy i nie potrafiła jeszcze samodzielnie siedzieć…

Dzięki pomysłowości Jej mamy i mojemu sprytowi fakt ten udało się całkowicie ukryć…

Iluzja…

wiecie jak to z tą magią jest… prawdziwy magik nie zdradza swoich trików ; )

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sesja niemowlęca – Nadia

 

Uwielbiam sesje niemowlęce!

2017-09-21

Kilkumiesięczne szkraby są dla mnie fascynujące… z jednej strony delikatne… wrażliwe… z drugiej – stanowczo manifestujące swoje samopoczucie czy nastrój, żeby nie powiedzieć zdanie ; )

Jedno jest stałe – są całkowicie zależne od swoich rodziców/opiekunów… i ufają im bezgranicznie… Ci dorośli przynoszą je do studia… nierzadko śpiące… do obcej pani… i… za każdym razem zdumiewa mnie reakcja na zaistniałą sytuację…

Witając się z małą modelką lub modelem staram się zrobić na nich dobre wrażenie : ] wszak pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz ; ) nie będę „owijać w bawełnę” – prawda jest taka, że zależy mi, żeby mnie polubiły… nawet odczuwam lekką tremę… jak przed pierwszą randką ; )

Staram się nawiązać jak najlepszy kontakt… to dla mnie bardzo ważne… najważniejsze! To im i dla nich robię zdjęcia. Chcę, żeby czuły się bezpiecznie i żeby podobało im się to, co robimy…

I wiem dokładnie kiedy zaskarbiłam sobie ich zaufanie i kiedy należy zacząć sesję.

Maja nie czuła się komfortowo w pozycji leżącej w misie : ( była przestraszona… szybko zareagowałam prosząc rodziców o przytulaski i gdy na buzię powrócił uśmiech zaproponowałam Mai poznanie misy na siedząco… organoleptycznie w dosłownym tego słowa znaczeniu ; )

Była zachwycona : ]                                                          

Copyright © 2017 Dorota Cembala. Wszelkie prawa zastrzeżone. |