Rodzice tego maluszka mieli w rezerwie dwa imiona: jedno dla drobnego chłopczyka, drugie dla wielkiego „faceta”. Na świat przyszedł słodki konkrecik i otrzymał imię Igor, które to onegdaj rozsławili Wikingowie.
Niektóre dzieci już w dniu przyjścia na świat mają wagę miesięcznego noworodka. Wprost uwielbiam takie pulchniutkie słodziaki :*

















