Dzisiaj na dobranoc przesłodka Mia
wprost nie mogę się napatrzeć…

Dzisiaj na dobranoc przesłodka Mia
wprost nie mogę się napatrzeć…

Zacznę od tego, że Paweł nie lubi jak robię Mu zdjęcia… wiadomo najciemniej pod latarnią 🤣 ale z uwagi na fakt, że wychowuje się pod czujnym okiem niejednokrotnie zerkającym przez obiektyw aparatu🧐 to czasem udaje mi się jakieś ujęcie wynegocjować… Natenczas onegdaj tym razem to On zaciągnął mnie do studia, bo trzeba do klubu przynieść zdjęcie na kartę zawodnika a wiadomo hokej absolutnym numerem jeden jest… więc zeszła matka do atelier i ku swemu ogromnemu zdziwieniu ujrzała syna wyszykowanego od stóp do czubka głowy (notabene zdjęcie ma być do ramion 😂) więc po prostu trzeba było wykorzystać okazję, która sama się tak pięknie ułożyła no i proszę… oto On… pierwszoklasista…

Jak jest się zadowolonym z życia już od urodzenia to każdy dzień jest cudem ![]()

Kiedyś już wspominałam Wam, że są takie ujęcia, o które podejmuję walkę z rodzicami 😏 w tym sensie, żeby zostały wybrane z udostępnionej galerii z sesji.
Otóż to jest takie właśnie ujęcie…
Ciekawa jestem opinii mamy… i co? miałam rację?

Uwielbiam te emocje, które wzbudzają we mnie śpiące dzieci… bezbrzeżny spokój… świat staje w miejscu… na ten krótki moment nic na całym świecie nie ma większej wartości niż ta chwila…

Dzisiaj zapowiedź sesji dziewczynki, której imię wywodzi się od słów „blask księżyca”… Oto Helenka obdarzona niezwykle dziewczęcym urokiem ![]()

To zdecydowanie moja ulubiona scena – noworodek w objęciach swojej mamy…
Nic nie irytuje mnie bardziej jak pytania lub stwierdzenia kierowane do młodej mamy tuż po porodzie: kiedy się urodził? jak się rodził… itp. Dziecko nie rodzi się samo… to kobieta wydaje Je na świat. A to diametralnie zmienia podmiot wypowiedzi.
Dlatego namawiam wszystkie mamy do wspólnego ujęcia ze swoim dzieckiem. Mimo, że większość kobiet nie jest zadowolona ze swojego wyglądu i uważa, ż nie odzyskała formy. Chcę żebyście były z siebie dumne, że dałyście radę… że to Wasze dzieło… i że po porodzie jesteście po prostu piękne… i jesteście ważne… Wy jako kobiety a nie tylko jako mamy…

To uczucie kiedy dostajesz to, czego tak naprawdę najbardziej potrzebujesz… towarzysza zabaw… powiernika najskrytszych tajemnic… wspólnika psot… pocieszyciela w smutkach… wiernego wparcia kontry wobec rodzicielom… najlepszego przyjaciela ever… LOVE😍

Oto jak wygląda mały WIELKI człowiek, który po raz pierwszy SAMODZIELNIE trzyma swojego brata
duma rozpiera… zuch!

Nadszedł czas kiedy możemy odpocząć od upałów
zatem jakie macie plany hmm? Ja wcale nie będę marudzić… marzę po prostu, żeby się porządnie wyspać
a tak apropos spania…
