Potęga imienia

2018-11-29

Gdy moja mama chodziła ze mną w ciąży (a z pewną dozą przykrości muszę nadmienić, że było to w odległej technicznie epoce…) myślała, że urodzi syna. Nawet nadała mi imię: „Miłoszek”… Nie będę w tym miejscu zagłębiać się w szczegóły czy marzyła o synku… czy to imię Jej się tak spodobało, że za wszelką cenę chciała mieć syna…  i czy fakt urodzenia kolejnej córki ją rozczarował… bo nie w tym rzecz…  Jako, że byłam ostatnim dzieckiem moich rodziców imię mi przeznaczone otrzymał (po uprzednio wyrażonej, z bólem serca, zgodzie przez moją rodzicielkę ) mój o 6 lat młodszy kuzyn. Brat mojej mamy spytał uprzejmie czy skoro Jej się nie przydało to mogą sobie je przygarnąć do pierwszego syna i tyle…

Tu dochodzę do meritum posta… otóż kiedyś nadmieniałam, że imiona kojarzą mi się z konkretnymi ludźmi a mój kuzyn Miłosz jest człowiekiem nad wyraz sympatycznym… cierpliwym… zrównoważonym… ciepłym… i pogodnym…

Niedawno poznałam drugiego Miłoszka w moim życiu. Pomimo rozpoczęcia 6 tygodnia życia przyjechał z rodzicami na sesję (jeszcze) noworodkową…

Zaskoczył mnie swoim spokojem… i nie mam tu na myśli chwil kiedy spał, ale właśnie tych świadomych…

To była wyjątkowa sesja… z cudownym małym chłopczykiem… który na pewno będzie wspaniałym dzieckiem i interesującym mężczyzną…

 

Diabeł tkwi w szczegółach

2018-11-23

To przysłowie oznacza, żeby zwracać uwagę na drobiazgi, ponieważ to one mogą odegrać decydującą rolę w odbiorze całości…

W trakcie sesji Blanka wierciła się za każdym razem gdy starałam się założyć Jej opaskę, albo zawiązana opaska zsuwała się na skutek nadmiernej ruchliwości małej modelki. Tata Blanki obserwując moje żmudne próby umiejscowienia kolejnej opaski na główce Jego córeczki taktownie zasugerował, że „przecież nie musi być tych opasek” ; )

Fakt – nie musi ich być… ale spójrzcie sami jak zmieniła się buzia Blaneczki gdy w końcu udało się ją założyć :* tadddaaam it’s a girl!

   

 

 

magia dzwoneczka

2018-11-22

Dzwony towarzyszą ludziom od wieków… Nie bez przyczyny – ich dźwięk ma w sobie magię nieporównywalną z niczym innym.

Mój młodszak, dla przykładu, jest miłośnikiem dzwonów kościelnych… Ma 3 latka i za każdym razem idąc spać żegna się z najważniejszymi dla Niego kwestiami: „(…) dobranoc księżycu… dobranoc gwiazdki na niebie… dobranoc dzwony w kościele… (…)” ; )

Podczas zeszłorocznych Świąt Bożego Narodzenia otrzymał najbardziej trafiony prezent ever a mianowicie dzwoneczek, który jest rekwizytem na moich sesjach mikołajkowych… ten dzwoneczek ma niesamowitą historię… ale o tym może innym razem…

1,5 roczne dziecko dobrze wie, że może sobie pójść i dotknąć wszystkiego co je zainteresuje. Oliwkę w studiu interesowało dosłownie wszystko ; ) zatrzymała się tylko na chwilę zachwycona dźwiękami które wydobyła z dzwoneczka : ]

   

Oczekiwania kontra niemowlę ; )

2018-11-15

Mamie Gabrysi bardzo spodobała się moja tegoroczna sceneria mini sesji mikołajkowych i bardzo chciała mieć zdjęcia swojej 5-cio miesięcznej córeczki na Jej tle…

Zwróćcie proszę uwagę, że z uwagi na niewielkie rozmiary małej modelki dużego renifera zastąpiłam dwoma mniejszymi ; )

Jak to nieraz bywa… pragnienia mamy otarły się o bunt dziecka… Gabrysia nie potrafi jeszcze siedzieć a pozycja półsiedząca z podparciem, w której trzeba utrzymać na chwilkę samodzielnie główkę była dla Niej nie lada wyzwaniem… Gabi była bardzo dzielna czym zrobiła swojej mamie ogromną przyjemność…

Ponieważ nie pozwoliła się położyć na brzuszek dałam Jej pobaraszkować z bombkami na pleckach… dopiero tak dziecko się otworzyło… i zaczęła się prawdziwa zabawa.

Zawsze powtarzam, że cierpliwość się opłaca! wysłuchałam opowieści, że „a gu” i „a gie”… i zostałam obdarowana mnóstwem uśmiechów.

Ta sesja wymagała ode mnie niezłomnej wiary… cierpliwości… i elastyczności… a efekty są tego warte!

z mini sesji zrobiło się 15 doskonałych ujęć : ]

spójrzcie sami na nie które z nich…

   

   

 

Niepodległość

2018-11-11

Jestem wdzięczna naszym przodkom… za ich miłość… za ich odwagę… za ich poświęcenie… za ich ofiarę…

Dzięki Nim my dzisiaj żyjemy w wolnym kraju… w bezpiecznej rzeczywistości…

możemy kochać… możemy się rozwijać… możemy spełniać marzenia… swoje i innych…

Dzisiaj co prawda świątecznie ale też symbolicznie… biało-czerowono…

Prześliczna Gabrysia…

 

Inspired by colour

2018-11-08

Generalnie lubię sesje minimalistyczne kiedy wszystko na planie zdjęciowym jest w jednym kolorze – białym lub czarnym.

Jednakowoż są takie ujęcia, kiedy to właśnie kolor tworzy cały klimat zdjęcia… Przecież pomiędzy białym a czarnym jest cała paleta barw…

Jedną z moich ulubionych inspiracji jest firma Luciano Benettona, który docenił właśnie soczystość barw. Uwielbiam wizyty w sklepach stworzonej przez Niego marki odzieżowej… i wcale nie muszę nic kupować… po prostu uwielbiam chłonąć te kolory…

Na pewno będę niejednokrotnie sięgać po nie tworząc Wasze wspomnienia…

Mikołaj tuż tuż

2018-10-31

Niemowląt, które nabyły już umiejętność samodzielnego przemieszczania się, nic nie powstrzyma przed doświadczaniem świata ; )

I jeśli im tylko się na to pozwoli wydobędzie się z dziecka prawdziwą radość – tą pochodzącą z wnętrza…

 

   

   

Mini sesje świąteczne

2018-10-25

Kochani serdecznie zapraszam do rezerwowania terminów  na listopadowe mini sesje świąteczne!

Moją tegoroczną scenerię świąteczną konsultowałam z najbardziej kompetentnymi osobami, jakie mogłyby mi przyjść do głowy, żeby je spytać o zdanie… a mianowicie z maluszkami : ) to one są bowiem bohaterami mini sesji świątecznych i to one mają się czuć dobrze w jej otoczeniu…

Sceneria zawiera więc wszystko to co kojarzy się ze Świętym Mikołajem a zatem sanki, renifery, skrzata, wór z prezentami, śnieg i oczywiście dzwonek – kto oglądał „Ekspres polarny” ten wie, że bez dzwonka nie ma magii…

Pierwsze wyretuszowane kadry z sesji Tosi :*

PS. Realizacja sesji w listopadzie i ewentualnie w pierwszym tygodniu grudnia gwarantuje otrzymanie gotowych zdjęć jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia.

   

 

Decydujący głos

2018-10-24

Szczegóły sesji Poli omawiał ze mną Jej tata. Zdecydowanie podkreślił, że róż ma być tylko delikatnym akcentem a nie wiodącym kolorem…

Wrzos z kolei lubi mama małej modelki…

Myślę, że będą Państwo zadowoleni z efektów ; )

 

 

Pluszowy miś

2018-10-18

Pluszowy miś to absolutne „must have” każdego dziecka… bez wyjątku…

Te zakupione lub otrzymane tuż po urodzeniu będą musiały jednak troszeczkę poczekać na wspólną zabawę… ale gdy ten czas nadejdzie będą to chwile wyjątkowych czułości ; )

   

Copyright © 2017 Dorota Cembala. Wszelkie prawa zastrzeżone. |