Sezon Mikołajowo/reniferkowy uważam za otwarty 🎅

Sezon Mikołajowo/reniferkowy uważam za otwarty 🎅

Im dalej w las tym…
Im dłużej trwa sesja, tym z jednej strony dziecko swobodniej się czuje przed obiektywem jednakowoż z drugiej trudno utrzymać je na planie zdjęciowym…😉

Podczas sesji noworodkowej brata, czekając aż Młodszak będzie gotowy do zdjęć, można niespodziewanie złapać takie całkowicie nieplanowane ujęcie… ![]()
a jak się człowiek w końcu doczeka i podadzą Mu brata to proszę… ![]()


Uwielbiam współpracę z rodzicami, którzy przychodzą do mnie z drugim swoim dzieckiem z kolei. To zupełnie inna przygoda…
Ogromny luz, zaufanie i totalny brak nadopiekuńczości z ich strony daje mi szeroką swobodę w kreowaniu kadrów, co koniec końców skutkuje takimi zdjęciami ![]()

Dzisiaj spotkałam na ulicach kilkoro „straszaków”
więc dla równowagi największy słodziak ever ![]()


Niemowlęta to w mojej percepcji postrzegania fotografii całkowicie odmienna liga
Nie wystarczy być wybitnym artystą… nie wystarczy być profesjonalnym rzemieślnikiem… trzeba mieć w sobie to „coś” żeby nawiązać kontakt z małym modelem…
Tajemnica tkwi w tym, żeby ujarzmić szkraba 😍

Są różne metody „uziemienia” niemowląt… Sama jednak nie wiem co jest gorsze: jak ignorują mnie uciekając ze sceny czy jak ignorują mnie, bo nie potrafią oczu oderwać od rekwizytów ![]()



Co za gość
każde kolejne ujęcie z sesji jest jeszcze lepsze… IMPOSSIBLE IS NOTHING ![]()
