






Nie wiem jak to jest być starszym bratem… ale wiem jak to jest mieć starszego brata
i to dokładnie w takim samym pakiecie.
Mój brat nauczył mnie pływać, skakać na główkę do wody, jeździć na nartach, żeglować i odczytywać godziny na zegarku… Nieraz przeczołgał mnie na rowerze do Międzybrodzia (przez Przegibek) i to na składaku, który notabene sam mi zrobił… Wkładał mnie rano pod zimny prysznic, żebym była zahartowana i opowiadał o wszystkich „ważnych” życiowo kwestiach… Nie wszystko doceniałam jako mała dziewczynka ale teraz wiem, że starszy brat to skarb.

Takie kadry wpadają prosto w serce ![]()

Na dobranoc… zapatrzcie się ![]()

Zdarza mi się uszyć jakieś szykowne wdzianko dla moich najmniejszych modeli
Zamówienie od rodziców było na kolor granatowy… taddammm i oto nasz mały skrzat ![]()

Chillout… po prostu. ![]()

Uff jak gorąco
dobrze, że moje najmłodsze słodziaki dopiero co wyszły z brzuszków mam, w których miały 36 stopni i nie czują dużej różnicy ![]()


