
świąteczna sesja noworodkowa


Dzisiaj zapowiedź jednego z najsłodszych ujęć ever…





Przyznam się Wam do czegoś… podczas tej sesji pierwszy raz w życiu poczułam, że jestem niewidzialna
Czaruś jest całkowicie wpatrzony w swoją mamę
to zdecydowanie jest Jej czas
natomiast za jakieś 4 lata… bez wątpienia zawojuje świat średniaków… Jestem tego pewna bo Czaruś poza błękitem oczu ma też charakterek ![]()



Bądźmy strażnikami marzeń dzieci… niech ich dzieciństwo upływa szczęśliwie… niech patrzą z zachwytem na wszystko co je otacza… ![]()

Przed sesją małej Marysi zwizualizowałam sobie tą oto scenerię… Ujęcie miało co prawda nieco inaczej wyglądać ale to mała modelka ostatecznie zaprojektowała kadr. Musiałam zmodyfikować pewne elementy przez co efekt ostateczny odbiega od zamierzonego ale moment wciśnięcia spustu migawki idealny… ![]()
